"Mamy szczęście, że żyjemy" - rozbitkowie wrócili do Kołobrzegu (zdjęcia)

Załoga i pasażerowie kutra wędkarskiego „Miętus II”, który w niedzielny poranek zatonął na Bałtyku powróciła do portu w Kołobrzegu w poniedziałek o godz.21.

16 osób do Polski dotarło na pokładzie jednostki "Zenit", która ruszyła odebrać rozbitków z duńskiej wyspy Bornholm. W porcie czekały na nich rodziny, które ostatnie kilkadziesiąt godzin przeżywały równie mocno, co uczestnicy rejsu. Uczestnicy wyprawy byli wyczerpani zarówno fizycznie, jak i psychicznie, jednak szczęśliwi, że wrócili do kraju. Nie ukrywali żalu wobec jednostki, która uderzyła w ich kuter, a następnie odpłynęła. Na szczęście akcja ratunkowa przebiegła sprawnie, a pomoc nadeszła szybko.

Zanim uczestnicy rejsu zeszli na ląd w Kołobrzegu musieli jeszcze na pokładzie "Zenita" odpowiedzieć na pytania pracowników Państwowej Komisji Badania Wypadków Morskich, która zajmie się wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia. Przypomnijmy, że „Miętus II” zatonął 9 mil na południe od miejscowości Ronne na Bornholmie. Kuter zderzył się z inną, blisko 140-metrową jednostką. W akcji ratunkowej uczestniczyły dwa śmigłowce i trzy jednostki pływające. Jak mówili rozbitkowie, to cud, że nikt nie zginął.

POP

 

Galeria

Kołobrzeżanin i papież Franciszek
W styczniu 24-letni Bartosz Placak z Kołobrzegu był wolontariuszem podczas Światowych Dni Młodzieży w Panamie.– Mogłem przez chwilę porozmawiać osobiście z Ojcem Świętym, wymieniliśmy...
Kamienie niezgody
W sezonie w mieście brakuje miejsc parkingowych. Ich deficyt spowodowany letnim najazdem turystów występuje zwłaszcza w okolicach dworca i ulicy Unii Lubelskiej. Tymczasem niedawno miejsc do...
Wybuch i powybijane szyby – akcja antyterrorystów w Kołobrzegu
Widok niczym z filmów gangsterskich mogli zobaczyć przechodnie na Placu 18 Marca. W biały dzień zatrzymania na ulicy dokonali antyterroryści. Nieoznakowane radiowozy zabarykadowały przejazd...

Komentarze