"Mamy szczęście, że żyjemy" - rozbitkowie wrócili do Kołobrzegu (zdjęcia)

Załoga i pasażerowie kutra wędkarskiego „Miętus II”, który w niedzielny poranek zatonął na Bałtyku powróciła do portu w Kołobrzegu w poniedziałek o godz.21.

16 osób do Polski dotarło na pokładzie jednostki "Zenit", która ruszyła odebrać rozbitków z duńskiej wyspy Bornholm. W porcie czekały na nich rodziny, które ostatnie kilkadziesiąt godzin przeżywały równie mocno, co uczestnicy rejsu. Uczestnicy wyprawy byli wyczerpani zarówno fizycznie, jak i psychicznie, jednak szczęśliwi, że wrócili do kraju. Nie ukrywali żalu wobec jednostki, która uderzyła w ich kuter, a następnie odpłynęła. Na szczęście akcja ratunkowa przebiegła sprawnie, a pomoc nadeszła szybko.

Zanim uczestnicy rejsu zeszli na ląd w Kołobrzegu musieli jeszcze na pokładzie "Zenita" odpowiedzieć na pytania pracowników Państwowej Komisji Badania Wypadków Morskich, która zajmie się wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia. Przypomnijmy, że „Miętus II” zatonął 9 mil na południe od miejscowości Ronne na Bornholmie. Kuter zderzył się z inną, blisko 140-metrową jednostką. W akcji ratunkowej uczestniczyły dwa śmigłowce i trzy jednostki pływające. Jak mówili rozbitkowie, to cud, że nikt nie zginął.

POP

 

Galeria

Akcja ratunkowa w Grzybowie
Około godziny 16 na nogi zostały postawione służby ratunkowe. Wypoczywający na plaży w Grzybowie zaalarmowali o mężczyźnie, który uprawiając kitesurfing został zniesiony przez silny...
Skuteczna Kotwica i policja (zdjęcia, wideo)
Pogrom – tak jednym słowem można opisać to, co działo się w sobotę na stadionie im. Sebastiana Karpiniuka. Kotwica zdeklasowała koszalińską Gwardię. Wielkie strzelanie przy...
Derby – sportowe widowisko, ale utrudnienia i pełno pracy dla policji
Już w sobotę o godzinie 17 Kotwica Kołobrzeg podejmie na własnym stadionie Gwardię Koszalin. To spotkanie elektryzuje kibiców z obu miast, a przez służby już tradycyjnie zakwalifikowane...

Komentarze