Jak to było z tym Ostrym?

O tym koncercie będzie się mówiło w Kołobrzegu jeszcze długo. Takiego wydarzenia w mieście nie było od wielu lat. Koncert cenionego rapera i to za darmo – nic dziwnego, że darmowe bilety rozeszły się błyskawicznie.

Co wydarzyło się w Milenium? O.S.T.R. Porwał publiczność i to jest niepodważalne. Zarówno jego utwory, technika rapowania, jak i kontakt z publicznością musiały robić wrażenie. Pojawiają się jednak komentarze krytyczne. „Wzięli pieniądze od miasta i publicznie przeklinają!”. Cóż, oburzać się na przekleństwa w rapie, to tak, jak wybrać się na galę mma i narzekać na lejącą się krew. Nie wiem czego oczekiwały osoby, których głównym wspomnieniem z tego koncertu będą jedynie wulgaryzmy.

Niestety, tak to jest z koncertami darmowymi, że wśród fanów danego artysty pojawiają się także osoby z przypadku lub ludzie, którzy na co dzień nie słuchają danego gatunku muzyki, lecz po prostu są ciekawi danego wydarzenia. Dla mnie w ocenie takiej imprezy zawsze istotne jest to, czy budzi ona zainteresowanie mieszkańców. Bez względu na to, czy jest to rap, disco polo czy muzyka klasyczna. W Milenium pojawiłem się z ciekawości. Nie byłem w pracy, nie odebrałem nawet akredytacji prasowej. Po prostu chciałem zobaczyć, czy takie wydarzenie w tym miejscu może się udać. Tak już mam, że jeśli mi się nie podoba dane miejsce czy impreza, to po prostu wychodzę. Tutaj zostałem prawie do końca.

W czasie koncertu pani prezydent przechodząc obok mnie zapytała, „jak się podoba?” Odpowiedziałem, że to nie mi ma się podobać, a ludziom zebranym przed sceną, a po ich reakcjach wnioskuję, że się podoba. Ludzie, którzy przyszli się dobrze bawić po prostu dobrze się bawili. Ja przyznaję, że znam głównie starsze utwory Ostrego, ale wśród publiczności widziałem wiele młodych twarzy, dla których dzisiejszy koncert był rzadką możliwością usłyszenia w swoim mieście jednego z najlepszych polskich raperów. 

W temacie supportu mogę napisać tyle, że akurat w tej części koncertu siedziałem na trybunie, gdzie akustyka nie pozwoliła wsłuchać się w to, co panowie mają do przekazania. Okrzyki „PDW” jednak słyszałem, tak jak słyszę je co tydzień na polskich stadionach. Z tego koncertu wolę jednak pamiętać chociażby utwór „Kochana Polsko”, dzięki któremu można było przypomnieć sobie, jak to było w 2002 roku. 

Przemysław Polanin

Kołobrzeżanka chce do MasterChefa – możesz jej pomóc
Kołobrzeżanka Kamila Marciocha startuje w castingu do programu MasterChef. Stacja TVN już po raz dziewiąty poszukuje najlepszego kucharza-amatora w Polsce. Ze względów epidemiologicznych...
Absolutorium dla Zarządu Powiatu
Zarząd Powiatu Kołobrzeskiego otrzymał absolutorium za rok 2019. Za jego udzieleniem zagłosowało 14 radnych, przy 5 głosach sprzeciwu. Głosowanie poprzedziło przedstawienie przez Zarząd...
Muzeum prosi o pomoc w rozwikłaniu zagadki
O pomoc w rozwikłaniu zagadki dotyczącej srebrnej czary mogącej pochodzić z czasów  przed I wojną światową apeluje Muzeum Oręża Polskiego. Nietypowe znalezisko zostało wykopane w...

Komentarze

SM 2019-10-06 23:40:59
A totalna opozycja z Woznym i Nadredaktorem widzi to zupelnie inaczej!