"Szansa na wznowienie rozgrywek nie jest wielka"

Zapraszamy na pierwszą część rozmowy z Peterem Nemcem, trenerem piłkarzy trzecioligowej Kotwicy Kołobrzeg, z którym porozmawialiśmy o szansach na wznowienie rozgrywek, sile jego zespołu i możliwej obniżce wynagrodzeń.

Zawodnicy mogą spodziewać się cięć wynagrodzeń?

Ligi nie grają, więc wszystkie kluby teraz dogadują się z zawodnikami w sprawie obniżenia wynagrodzeń. My też zmuszeni jesteśmy iść w tym kierunku.

Tak, ale co innego obciąć na przykład nawet o połowę kwotę kontraktową graczowi z ekstraklasy, a co innego z III ligi. Poniżej jakiegoś minimum nie da się egzystować, a przecież drużyna została zbudowana i funkcjonuje na zasadach profesjonalnych.

Oczywiście, wiemy, jakie są realia i wynagrodzenia w Polsce i dlatego będziemy o tym wszystkim rozmawiać z zawodnikami.

Wchodzi w grę np. jakaś oszczędnościowa redukcja składu zespołu?

Kluczową sprawą jest decyzja w sprawie rozgrywek, czy uda się dograć ten sezon, czy też trzeba będzie myśleć już o sezonie następnym. Na razie czekamy.

A pan jak sądzi – uda się dokończyć sezon 2019/2020, czy nie uda?

Wszyscy widzimy, co się dzieje. Globalnie koronawirus jakby zaczyna być trochę pod kontrolą, ale u nas codziennie rośnie liczba zakażonych, co nie wróży najlepiej. Szansa na wznowienie rozgrywek nie jest wielka.

Podywagujmy jednak nieco. Gdyby udało się wznowić rozgrywki, to która z opcji według pana byłaby najkorzystniejsza dla Kotwicy: czy ta, by w tempie błyskawicznym rozegrać wszystkie mecze, czy ta z podziałem tabeli na strefy spadku i awansu?

Teraz chyba nikt jeszcze nie wie, jak to będzie można rozwiązać. Dlatego nie ma co się zastanawiać, co byłoby lepsze, a co gorsze. Są od tego stosowne instancje, które podejmą jakieś decyzje. My na razie staramy się utrzymać gotowość do podjęcia gry. Bez względu na wszystko i tak będzie to sezon bardzo dziwny, nieregularny; takie całkowicie nowe dla nas wszystkich doświadczenie. A w tej chwili najważniejsze jest przede wszystkim zdrowie ludzi. Piłka, chociaż my ją bardzo kochamy, na pewno nie jest obecnie na pierwszym miejscu.

Niedawno prezes Adam Dzik powiedział mi, że ten zespół – przez pana przebudowany tej zimy i przygotowany do rundy wiosennej, jest sportowo w stanie sprostać wymogom nie tylko drugiej, ale nawet pierwszej ligi polskiej. I podobno pan też jest tego zdania, tak?

Jeśli tak mówi prezes, to jest to przyjemne. Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że ten okres zimowy przebiegł tak, jak to sobie wyobrażałem i że drużyna była dobrze przygotowana na moment startu rundy rewanżowej. Gdy jednak będzie tak długa przerwa w rozgrywkach, no to trzeba będzie zaczynać praktycznie od zera. Jakiekolwiek treningi indywidualne w żadnym stopniu nie zastąpią treningu na boisku. To jest gra zespołowa, a nie sport indywidualny.

Rozmawiał Sławomir Jasicki

Fot. Karol Skiba

Dodatkowe karetki nad morzem - jedna w naszym powiecie
W Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego trwają ostatnie przygotowania do zabezpieczenia sezonu letniego. W miejscowościach nadmorskich pojawi się więcej karetek. Łącznie będzie to...
Utrudnienia w Grzybowie
W związku z przebudową drogi powiatowej na trasie Kołobrzeg - Grzybowo od dziś kierowcy muszą spodziewać się utrudnień w ruchu. Dziś do godziny 21 zamknięty będzie odcinek od pętli...
Nareszcie kino otwiera się w sobotę!
Doczekaliśmy się. Kołobrzeskie kino "Wybrzeże" już od soboty, 6 czerwca otwiera swoje podwoje dla kinomanów. Tego dnia zaplanowano trzy seanse filmowe. O godz. 15.30 kinomaniacy będą mogli...

Komentarze