Proces w sprawie śmierci na polowaniu

Ruszył proces w sprawie śmierci 47-letniego mężczyzny, który został śmiertelnie postrzelony podczas polowania. Zarzuty usłyszał organizator polowania i myśliwy, który oddał śmiertelny strzał.

Chodzi o zdarzenie z udziałem duńskich myśliwych z listopada 2019 roku w lasach Nadleśnictwa Gościno, pomiędzy Pobłociem Wielkim a Gościnem. Wówczas raniony został 47-letni Andrzej K., mieszkaniec powiatu kołobrzeskiego, który pełnił rolę naganiacza. Mężczyzna otrzymał postrzał w klatkę piersiową, który okazał się śmiertelny. Kule w jego stronę posłał Duńczyk, Henrik B., który usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. W środę mężczyzny zabrakło jednak na sali rozpraw, a  jego pełnomocnik tłumaczył to stanem zdrowia. Na ławie oskarżonych zasiadł natomiast Mieczysław S. organizator polowania, na którym ciążą zarzuty narażenia ośmiu ludzi z nagonki i dwóch podkładaczy psów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nieumyślnego spowodowania śmierci jednego z nich. Na Sali rozpraw powiedział, że nie przyznaje się do zarzucanego czynu. Podkreślał, że z pomocą tłumacza przekazał duńskim myśliwym zasady obowiązujące na polowaniu. Jak mówił, mogło tu dojść do przypadkowego, niekontrolowanego wystrzału.

Śledztwo w tej sprawie trwało 5,5 roku. Konieczne były bowiem ekspertyzy m. in. z zakresu kryminalistyki, balistyki. Kolejna rozprawa odbędzie się w kwietniu i wówczas sąd przesłucha pierwszych świadków. Być może wyjaśnienia złoży także Henrik B. Obu oskarżonym grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Komentarze