Marznący deszcz i gołoledź potrafią sparaliżować nasze codzienne życie w kilka chwil. Przekonali się o tym mieszkańcy powiatu kołobrzeskiego. Na szczęście w takich trudnych sytuacjach można czasem liczyć na sąsiedzkie wsparcie i ludzką solidarność.
Śliskie drogi, niebezpieczne chodniki sprawiły wiele trudności nie tylko osobom, które chciały dotrzeć rano do pracy. Problemy miały także służby i firmy, które dbają o utrzymanie dróg. W takich momentach szczególnie widać jednak siłę lokalnych społeczności. Służby nie mogą być wszędzie w jednym czasie. Właśnie dlatego w tej całej trudnej sytuacji na uwagę zasługują sygnały jakie otrzymujemy. Mieszkańcy nie zawsze mogą czekać na interwencje służb. Wówczas biorą sprawy w swoje ręce. Samodzielnie posypują drogi i podjazdy solą i piachem, by samochody mogły utrzymać się na oblodzonej nawierzchni. O takich sytuacjach słyszeliśmy choćby w Niekaninie czy Korzystnie. Mieszkańcy walczyli z lodem, pożyczali sobie kruszywo i sprzęt, by inni mogli dojechać do miasta. Liczyła się każda łopata i każdy kilogram soli czy piachu. Na wagę złota były również pojazdy, jak ciągniki czy quady, które lepiej radziły sobie w tych trudnych warunkach.
Obecnie nawierzchnię pokryła niewielka warstwa padającego śniegu. Alert dotyczący marznących opadów obowiązuje jednak do godz. 19.