Tłusty Czwartek, czyli dzień, w którym kolejki po pączki są zdecydowanie dłuższe niż zwykle. Obecnie wybór słodkości mamy niemal nieograniczony.
Od rana w lokalnych zakładach widać zwiększony ruch klientów, którzy rozpoczynają dzień od odrobiny słodkości. Z marmoladą, różą, budyniem, czekoladą, adwokatem. Oblane lukrem lub posypane cukrem pudrem. Każdy może wybrać taką wersję, jaką lubi najbardziej. Ten dzień próbują wykorzystać także duże sieci, w których już wczoraj można było kupić pączki za kilkadziesiąt, a dziś nawet za kilka (!) groszy.
My postawiliśmy jednak na lokalny smak i prawdziwego pączka smażonego na głębokim tłuszczu. Koszt? 5,3 zł. Walory smakowe? Bezcenne.


