Polscy naukowcy odkryli planetę o masie 70-krotnie większej od Ziemi. Współautorem tego wielkiego sukcesu jest dr hab. Radosław Poleski, pochodzący z Kołobrzegu astronom i członek zespołu badawczego OGLE z Uniwersytetu Warszawskiego.
„Odkrycie dekady” – tak określany jest sukces polskich badaczy z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Zobaczyli oni coś, czego nikt inny wcześniej nie widział. Wśród nich pochodzący z Kołobrzegu 40-letni Radosław Poleski.
Co dokładnie odkryli Polacy? To planeta swobodna, czyli obiekt o masie takiej jak planeta, ale nieobiegający żadnej gwiazdy, jak ma to miejsce w przypadku Ziemi i Słońca, lecz samotnie podróżujący przez galaktykę. Istnienia planety dowiedli nie tylko dostrzegając ją, ale także ważąc. Dzięki nim wiemy, że chodzi o planetę o masie równej 70 mas Ziemi. Wcześniej odkrywano 9 podobnych obiektów, jednak przełomem w dziedzinie badania planet pozasłonecznych jest to, że po raz pierwszy udało się przedstawić wyniki obrazujące właśnie masę planety. O tym sukcesie piszą media na całym świecie, w tym m.in. najbardziej prestiżowy tygodnik naukowy „Science”, który umieścił odkrycie polskich astronomów na swojej okładce 1 stycznia.
Jak udało się tego dokonać? Kluczowa okazała się technika mikrosoczewkowania grawitacyjnego. Jest to zjawisko, którego nie obserwujemy w życiu codziennym. – Polega ono na tym, że światło biegnące od źródła, którym jest na przykład odległa gwiazda, wtedy gdy przebiega obok masywnego obiektu: gwiazdy, czarnej dziury albo planety, jest lekko uginane przez pole grawitacyjne tego masywnego obiektu i wskutek tego do obserwatora dociera więcej światła. Obserwujemy pojaśnienia, które nazywamy właśnie mikrosoczewkowaniem grawitacyjnym – opisuje Radosław Poleski.
Metody tej używa się od 30 lat, a Polacy obok dwóch innych konsorcjów są liderami światowymi w jej wykorzystywaniu. Dzięki niej odkryto około 300 planet, które krążą wokół innych gwiazd niż słońce. Do najnowszego, wyjątkowego odkrycia doszło zaledwie w ciągu dwóch nocy, natomiast by odnaleźć ten właściwy moment, badacze musieli poświęcić długi okres czasu. – Zjawiska mikrosoczewkowania są nieprzewidywalne. Nie wiemy kiedy i gdzie takie zjawisko nastąpi. Obserwujemy bardzo wiele gwiazd, miliardy i szukamy takich sygnałów. Główne obserwacje prowadzone były w maju 2024 roku, natomiast półtora roku zajęło ich ogłoszenie i opublikowanie. Muszę jednak powiedzieć, że na ten sukces złożyło się całe 30 lat udoskonalania metod analizy danych i coraz to nowszych instrumentów – opowiada astronom. Do tych przełomowych obserwacji doszło w obserwatorium Las Campanas w Chile (na zdjęciu).
Kołobrzeg może być dumny z astronoma, który w naszym mieście kształcił się najpierw w Szkole Podstawowej nr 7, a następnie w Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika, gdzie w klubie astronomicznym „Saturn” pod okiem Marka Mućka rozwinęła się w nim pasja do astronomii, która poskutkowała tytułem Laureata 47. Olimpiady Astronomicznej. Następnie ukończył studia astronomiczne na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, a następnie w 2012 roku obronił pracę doktorską, a w 2022 uzyskał tytuł doktora habilitowanego.
Co dalej? – Opublikowanie artykułów w największych naukowych czasopismach to duży prestiż. Ułatwia on zdobywanie kolejnych grantów, finansowania badań, aplikowania o czas na dużych teleskopach. Tego typu odkrycia są dostrzegane w środowisku naukowym. Dalej badamy, obserwujemy, jesteśmy zaangażowani w kolejne projekty. Praca naukowa wciąż trwa – mówi R. Poleski.
Odkrycie pierwszej planety swobodnej jest impulsem do dalszych intensywnych badań tej kategorii planet. Dzięki nim już za kilka lat możemy poznać dokładną populację tych samotnie krążących w Drodze Mlecznej obiektów planetarnych.
Fot. https://www.facebook.com/RadekPoleski



