Kłopoty nowej Kotwicy. Spłaci długi Miejskiego Klubu Piłkarskiego?

Złe wiadomości dla Morskiego Klubu Sportowego Kotwica. Decyzją FIFA nowe stowarzyszenie powinno uregulować zadłużenie klubu, który występował na pierwszoligowych boiskach.

Tego w Kołobrzegu nikt się nie spodziewał nowe stowarzyszenie powstałe w połowie 2025 roku mozolnie odbudowuje pozycję kołobrzeskiej piłki na piłkarskiej mapie Polski. Okazuje się jednak, że poza tradycjami MKP, Morski Klub Sportowy przejmuje także jego zobowiązania. Tak twierdzi przynajmniej światowa federacja piłkarska. FIFA uznała roszczenia jednego z byłych piłkarzy, który zgłosił federacji, że nie otrzymał należnych pieniędzy od klubu z Kołobrzegu, gdy występował na szczeblu centralnym. Chodzi o kwotę 30 tysięcy euro.
FIFA uznała, że nowy klub mieści się w tym samym miejscu, co poprzedni, rozgrywa mecze na tym samym obiekcie, korzysta z tych samych barw i herbu. Zgodnie z informacją federacji klub ma 30 dni na uregulowanie zobowiązań, do których doprowadził Miejski Klub Piłkarski. Jeśli tego nie zrobi, otrzyma zakaz rejestracji nowych zawodników.
MKS ma więc problem. Jeśli zdecyduje się zapłacić wskazaną kwotę, może spodziewać się, że wkrótce po swoje pieniądze zgłosi się kolejka chętnych, którzy także nie otrzymali pieniędzy za swoją pracę w MKP. Jeśli nie zapłaci, odbije się do na przyszłości klubu, który praktycznie nie będzie miał możliwości rozwoju i kontraktowania nowych graczy.
Podobnych przypadków, gdy klub upadał, a podnosił się jako nowy podmiot w polskiej piłce było już wiele. Najmocniej na tym cierpiały osoby i podmioty, które nigdy nie zobaczyły swoich pieniędzy. Z drugiej strony MKS może czuć się skrzywdzony decyzją FIFA. To nie obecny zarząd narobił długów, a Kotwica powoli, na zdrowych warunkach miała rozwijać się i już w tym roku awansować do czwartej ligi. Wygląda jednak na to, że serial dotyczący długów, jakie powstawały w Kołobrzegu w ostatnich latach nadal się nie zakończył.

Komentarze