Kołobrzeskie schronisko potrzebuje pralki

Codzienna rutyna w schronisku nagle została wywrócona do góry nogami – pralka odmówiła posłuszeństwa. Dla ludzi to drobna niedogodność, ale dla psów i kotów czekających na czyste i ciepłe legowiska oznacza prawdziwy problem. Teraz każde wsparcie – nawet używana pralka – może odmienić życie czworonożnych podopiecznych.

Nasza schroniskowa pralka odmówiła posłuszeństwa… A jak możecie się domyślać, bez pralki w schronisku jest nam naprawdę bardzo ciężko – czytamy stronie Facebook kołobrzeskiego schroniska. – Codziennie pierzemy dziesiątki koców, ręczników i posłań, aby nasi podopieczni – psy i koty – mogli mieć czysto, sucho i ciepło. Potrzebna jest pralka z dużym wsadem – najlepiej 8–10 kg. – Może być używana, byle sprawna.

Może ktoś z Was ma taką pralkę, której już nie używa? A może planujecie wymianę sprzętu i chciałby przekazać stary sprzęt do schroniska? – Będziemy ogromnie wdzięczni za każdą pomoc.

Komentarze