Rozpędzona Kotwica jest nie do zatrzymania. Nasz zespół udowodnił to w kolejnym meczu. Ofiarą padła tym razem Resovia Rzeszów. Grająca nadal w osłabionym składzie Kotwica z każdą minutą pokazywała przyjezdnym, że do domu pojadą w kiepskich nastrojach. Fantastyczne zawody rozegrał Filip Małgorzaciak, który zdobył aż 35 punktów i powoli zmierza w kierunku pobicia rekordu ligi, który z taką formą wkrótce dogoni. Czekamy na powrót kontuzjowanych graczy i walczymy o play-offy.
Po meczu dyspozycję swoich graczy chwalił trener Rafał Frank: – To pokazuje, że nasz sufit jest jeszcze wyżej, ale tylko i wyłącznie, kiedy jesteśmy zespołem. Dzisiaj nikt nie patrzył na punkty, jeśli ktoś był lepiej dysponowany, to graliśmy na niego. Wykorzystywaliśmy wszystkie błędy, nikt nie szukał punktów na siłę, dzieliliśmy się, robiliśmy mnóstwo asyst. Wydaje mi się, że ta nasza zespołowość powoduje, że będziemy mocni i będziemy mogli rywalizować z każdym rywalem.














