Nie udało się wydłużyć serii zwycięstw koszykarzom Kotwicy Port Morski Kołobrzeg.
Przegrali oni we własnej hali z WKK Wrocław 76:82. Chociaż Kotwica na początku przegrywała 0:10, to następnie był to już mecz walki, o czym świadczyła choćby kontuzja Filipa Małgorzaciaka, który nabawił się urazu głowy, lecz zdołał wrócić na parkiet. Spotkanie miało wyrównany przebieg, natomiast w połowie czwartej kwarty na prowadzenie wyszli goście i nie oddali go już już do końca. Kotwica musiała radzić sobie natomiast bez Wojciecha Siembigi, który nabawił się drobnego urazu, podobnie jak wcześniej Szymon Długosz, który opuścił parkiet z kontuzją kolana. – WKK to bardzo mocny zespół. Zespół przeciwnika wykorzystał wszystkie nasze błędy do maksimum – powiedział po meczu trener Kotwicy Rafał Frank.
Seria zwycięstw zakończyła się więc na dwóch meczach. Teraz Kotwicę czeka pauza, a następnie pojedynek derbowy ze Spójnią Stargard. Nasz zespół musi podleczyć urazy, naładować baterie i przystąpić w jak najlepszej dyspozycji do meczu derbowego.
























