Paweł, co Ty narobiłeś? 40-latek szalał nad morzem. Zatrzymała go policja

40-letni mężczyzna został zatrzymany przez kołobrzeską policję. Odpowie za swoje nocne wybryki, a ich lista jest wyjątkowo długa biorąc pod uwagę fakt, że chodzi tylko o jedną noc.

Mężczyzna najpierw wjechał samochodem na plażę przy Kamiennym Szańcu. Porzucił tam pojazd, a za szybą pozostawił swój numer telefonu. Postanowił też się przedstawić, a na kartce widniało jego imię – Paweł. Na miejscu pojawiła się policja, a jego autem zajęła się pomoc drogowa.

Mundurowi rozpoczęli poszukiwania właściciela pojazdu, ale ten szybko dał o sobie znać. Rowerem dotarł do portu jachtowego. Po drodze uszkodził zaparkowane samochody. W porcie szalał natomiast przy bazie Brzegowej Stacji Ratownictwa. Jednoślad, którym przyjechał wrzucił na pokład jednej z jednostek. Następnie zajął się żurawiem służącym do spuszczania jednostek do wody i zaczął wieszać się na linie. Jego kolejnym celem były stacjonujące w porcie jednostki, które próbował odcumować. Najwyraźniej ktoś go jednak spłoszył, bo 40-latek oddalił się z miejsca zdarzenia. Zdołał jednak uszkodzić kolejne pojazdy zaparkowane w okolicach portu.

Policja szybko wpadła na jego trop. Mundurowi zdołali zatrzymać mężczyznę. Nie był on ani pijany, ani pod wpływem substancji odurzających. Z kołobrzeskiej komendy trafił więc na obserwację do szpitala. Do kołobrzeskiej komendy zgłaszają się kolejne osoby poszkodowane przez nocne ekscesy 40-latka. Obecnie wiemy, że sprawca nie jest mieszkańcem powiatu kołobrzeskiego. Co kierowało jego działaniem. To wyjaśnia obecnie policja.

Komentarze