Setki nowych apartamentów w dzielnicy zachodniej. Konsekwencje decyzji sprzed kilkunastu lat

Nowa droga może połączyć ulicę Wylotową i Arciszewskiego przez Klonową. Miasto zleciło opracowanie koncepcji takiego łącznika. Powód? Wzrost inwestycji w tej części miasta, który wpłynął na ruch ulicą Arciszewskiego. Miasto szuka rozwiązania, które ma zminimalizować ruch w okolicy dwóch szkół, a także po wyremontowanym odcinku ul. Jedności Narodowej.

Na końcu ul. Arciszewskiego znajdują się prywatne działki, sprzedane przez Agencję Mienia Wojskowego, dla których obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza zabudowę. To konsekwencja zdarzeń sprzed kilkunastu lat. W latach 2011-2017 AMW sprzedawało swoje działki prywatnym inwestorom. Co najistotniejsze, na tych terenach obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który dopuszcza ich zabudowę.

Miasto mierzy się więc z konsekwencjami decyzji planistycznych podjętych wiele lat temu. Nie ma co dziwić się inwestorom, którzy nabyli przed laty działki, że chcą realizować swoje plany. Jeden z nich z resztą wybudował już obiekt, który może przyjąć kilkaset osób. Kolejny planuje inwestycję na 300 apartamentów, a w sąsiedztwie znajduje się kolejna działka, którą właściciel będzie chciał w przyszłości zabudować. Problem stanowi jednak brak bezpiecznego i racjonalnego dojazdu do tych terenów. Obecny układ drogowy nie zapewnia odpowiedniego dojazdu dla przyszłej obsługi tych terenów, zwłaszcza dla ciężkiego transportu budowlanego.

Ulica Arciszewskiego w praktyce kończy się tuż za Zespołem Szkół Morskich – dalej przebiega ścieżka rowerowa. Dodatkowo odcinek ul. Jedności Narodowej po remoncie nie był projektowany do obsługi wzmożonego ruchu budowlanego, a przejazd ciężkiego sprzętu groziłby uszkodzeniem nawierzchni. Miasto nie dopuszcza możliwości takiego ruchu przez odcinek przy dwóch szkołach oraz przez uczęszczaną trasę rowerową R10. Sytuację komplikuje również trwające postępowanie związane z istniejąca organizacją ruchu. Jeden z właścicieli nieruchomości zaskarżył decyzję Starosty Kołobrzeskiego dotyczącą obowiązującej organizacji ruchu i braku możliwości dojazdu do działek. W efekcie miasto zostało zobowiązane do dalszych działań związanych z przygotowaniem nowych rozwiązań komunikacyjnych. Choć stanowisko urzędu jest niezmienne i miasto stoi na stanowisku, że po istniejących ścieżkach rowerowych nie mogą jeździć samochody to temat zmiany organizacji ruchu nie jest zakończony.

Właśnie dlatego zlecone zostało opracowanie projektu łącznika drogowego, który miałby połączyć ul. Arciszewskiego z ul. Klonową oraz ul. Klonową z ul. Wylotową. Projekt ma pokazać, że istnieje wariant komunikacyjny, który uprości ruch w obecnym układzie ulic i zmniejszy uciążliwości dla mieszkańców. Niestety wiąże się to z przejściem przez rosnący w tej części miasta zalesiony teren. Pisząc wprost, realizacja tego wariantu pozwoliłaby oszczędzić ulicę Arciszewskiego, natomiast kosztem wycinki drzew.

Czy to rozwiązanie wejdzie w życie? Samo opracowanie projektu nie oznacza decyzji o budowie drogi. Samorząd prowadzi rozmowy z właścicielami terenów na temat ich odpowiedzialności za ewentualną realizację układu drogowego. Na dziś miasto mówi wprost: ta droga nie powstanie ze środków budżetu miejskiego. Nie wiadomo także czy na jej sfinansowanie zdecydują się właściciele prywatnych nieruchomości. – My nikogo do niczego nie zmuszamy, natomiast nie możemy pozwolić na to, by w nowej części ulicy Jedności Narodowej, a dalej przy szkołach, nowym pięknym miejscu rekreacyjnym w Parku Szarmacha przejeżdżał ciężki sprzęt. To jest wręcz niemożliwe – nie ukrywa stanowiska miasta Ewa Pełechata, wiceprezydent do spraw gospodarczych.

Obecnie nie wiadomo, który scenariusz wejdzie w życie. Pewne jest natomiast, że dzielnica zachodnia w kolejnych latach mocno się zmieni, a w tej okolicy pojawią się kolejne zabudowania. To jednak konsekwencje decyzji sprzed kilkunastu lat, które odczuwać będziemy obecnie, a także w przyszłości.

 

Komentarze