Choć półki sklepów uginają się pod ciężarem gotowych dekoracji, wciąż wielu mieszkańców Kołobrzegu i okolic wraca do tradycji ręcznie robionych ozdób. Pisanki, stroiki i palmy tworzone własnoręcznie trafiają nie tylko na wielkanocne stoły, ale też do świątecznych koszyczków czy stają się drobnym, wyjątkowym prezentem dla bliskich.
Na kołobrzeskim targowisku spotykamy dwie niezwykłe kobiety, które od lat poświęcają się tej sztuce – Grażynę Staszewską i Stanisławę Machaj z Rościęcina. Ich stoisko od razu przyciąga wzrok: kolorowe jajka w różnych technikach zdobienia, palmy wielkanocne z bukszpanu i bibuły, a także stroiki i ozdoby, które same porównują do małych dzieł sztuki.
Tajemnica wyjątkowej pisanki
– Nasze pisanki są przygotowywane z wydmuszek, później smarujemy je papierem ryżowym, a z serwetek wyrywamy kolorowe elementy i robimy tzw. decupaż. Aby były trwałe i służyły wiele lat, wykańczamy je lakierem jachtowym – opowiada Grażyna Staszewska.
Ale to nie jedyna technika, którą panie stosują. Robią również tradycyjne pisanki w barwnikach, zdobione woskiem pszczelim. – Szpileczką malujemy wzory, musimy pamiętać, żeby jajko było letnie, wtedy wosk dobrze się przyjmuje – dodaje Stanisława Machaj.
Przygotowanie jednej pisanki zajmuje około 10 minut, ale przed świętami pracy jest dużo – co roku powstaje około 100 wyjątkowych jajek. Każda pisanka jest niepowtarzalna. – Dwóch takich samych pisanek nie ma, każda ma coś innego. To uczy cierpliwości i wprowadza w spokojniejszy świat – podkreślają kobiety.
Różnorodność technik i materiałów
Panie korzystają z różnych rodzajów jajek – kurze, gęsie, kacze, a nawet strusie. Gęsie jajka gotowane są na wolnym ogniu około trzech godzin, aby nie pękły i były idealne do zdobienia. Poza tym tworzą ozdoby ze styropianu malowane farbami witrażowymi oraz stroiki, a także palmy z bukszpanu, które dekorują ręcznie robionymi różyczkami z krepiny.
– Każde jajko jest jak obraz – mówi Grażyna Staszewska. – To nie tylko hobby, to wyciszenie, nauka cierpliwości. Włącza się wtedy inny świat, dużo spokojniejszy.
Tradycja, którą warto przekazać
Choć rękodzieło może wydawać się zajęciem dla starszego pokolenia, panie są pełne optymizmu co do młodych miłośników tradycji. – Naszym obowiązkiem jest przekazanie tych technik młodemu pokoleniu, żeby tradycja nie zanikła – dodają kobiety.
Nie wszystko jednak jest ujawniane – pewne rodzinne tajemnice, jak przepisy na pierogi, pozostają w kręgu rodzinnym. – Nie zdradzamy wszystkiego. Są rzeczy, które pozostają naszą słodką tajemnicą – mówią panie z uśmiechem.
Pasja, która prowadzi w świat
Rękodzieło to nie tylko tradycja i sztuka, ale też źródło satysfakcji i niezależności finansowej. Każdą złotówkę zarobioną z rękodzieła panie inwestują w podróże zagraniczne – co roku odwiedzają inne kraje. – Była już Bułgaria, Malta, przed nami Ibiza. To nasza nagroda za ciężką pracę – opowiada pani Grażyna.
Świąteczne życzenia
Przy okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych seniorki mają przesłanie dla wszystkich mieszkańców:
– Z okazji nadchodzących świąt wielkanocnych, życzymy przede wszystkim zdrowia, radości i korzystania z życia. Nie zamykajmy się w domach, otwierajmy się na innych ludzi. Spędzajmy czas z bliskimi, wyjeżdżajmy na wycieczki i cieszmy się każdą chwilą – apelują.
Na kołobrzeskim targowisku wciąż można spotkać Grażynę i Stanisławę, nabyć ich wyjątkowe pisanki i stroiki oraz poczuć magię rękodzieła, które wnosi do domów ciepło, tradycję i radość świąt.






















